Pamiętasz z dzieciństwa papierowe laleczki, dla których można było wycinać papierowe ubranka i zaczepiać je z tyłu tymi małymi „skrzydełkami”? 🤗
Pamiętam te godziny przy stole, nożyczki, kredki, sterta wycinanek… i ta satysfakcja, kiedy nagle laleczka miała nową sukienkę, płaszcz czy nawet piżamę 👗🧥🧣👕
Inspirując się tą zabawą stworzyłam zestaw kreatywny, w którym laleczki – rodzina są znacznie bardziej trwałe, piękne, a sam zestaw daje możliwości zarówno ćwiczenia małych rączek, rozwój kreatywności, wreszcie pole do dobrej zabawy 👧👦🧸
Czy wiesz, że nasz planer to nie tylko planer dla małych dzieci?
Świetnie sprawdzi się także jako planer rodzinny — dla domów, w których są dzieci w różnym wieku, a nawet dla dorosłych, którzy chcą mieć dobrze zorganizowany tydzień.
Możesz zamówić go w wersji: – bez zestawu drewnianych piktogramów, – za to z markerem do zapisywania najważniejszych wydarzeń tygodnia i drewnianymi ramkami do zaznaczania dni i miesięcy.
To idealne rozwiązanie, jeśli: ✔️ masz dzieci w różnym wieku ✔️ nie potrzebujesz gotowych symboli ✔️ cenisz prostotę i funkcjonalność
Drewniane ramki do zaznaczania dni tygodnia i miesiąca
Od spodu każda ramka jest podklejona magnetyczną folią. Dzięki temu trzymają się powierzchni kalendarza oraz możesz je wieszać np na lodówce!
Czcionka
Wszystkie napisy w tym kalendarzu są przygotowane czcionką Elemenarz.
Piękne akwarelowe obrazy!
Każdy miesiąc został zilustrowany pięknymi akwarelami autorstwa Kingi Mackiewicz. Oddają niesamowity klimat poszczególnych miesięcy.
Ilustracje wybranych miesięcy w kalendarzu.
Dlaczego warto mieć planer w widocznym miejscy?
1️⃣ Porządkuje głowę, nie tylko tydzień Gdy sprawy są zapisane, przestają krążyć w myślach. Mniej chaosu, więcej spokoju.
2️⃣ Pomaga dbać o siebie, nawet w biegu Planer przypomina, że „dla mnie” też jest ważne — choćby 15 minut ciszy.
3️⃣ Oszczędza czas i energię Nie trzeba codziennie decydować od nowa.
4️⃣ Daje poczucie kontroli
Dużo ważnych spraw zebranych w jednym miejscu.
5️⃣ Wspiera regularność i dobre nawyki Jedzenie, ruch, odpoczynek — gdy są zapisane, łatwiej stają się naturalną częścią dnia.
Uważam, że w dzisiejszym świecie z szybkim tempem życia rozwijanie umiejętności planowania i organizacji jest niezwykle cenne już od najmłodszych lat.
Jadwiga Paszko – zimorodekwdeszczu.pl
Zaznacz datę oraz pogodę!
Na dole kalendarza znajduje się strefa, w której możemy zaznaczać zaobserwowaną w danym dniu pogodę.
Obserwacja pogody rozwija umiejętność dostrzegania różnic i zmian w naturze. Ta codzienna praktyka uczy dzieci uważności. Staje się dla nich zwyczajem, by zatrzymać się na chwilę i skoncentrować na tym, co się dzieje w otoczeniu.
Od naszejrodziny dla Ciebie!
Cześć, nazywam się Jadwiga Paszko. Jestem żoną, mamą piątki dzieci, nauczycielem przedmiotów przyrodniczych oraz autorką bloga www.zimorodekwdeszczu.pl.
Fascynuje mnie kontakt dziecka z przyrodą. Uwielbiam te momenty gdy dzieci eksplorują świat, gdy nasłuchują dźwięków przyrody, wnikliwie obserwują jej zjawiska, podejmują aktywności na świeżym powietrzu.
Wiele razy rysowałam tydzień z naszymi planami, po to, żeby dzieci były w stanie go zrozumieć. Tak narodził się pomysł na stworzenie takiego planera. Powstał z potrzeby wizualizacji i wyjaśniania czasu.
W czasie projektowania kalendarza zależało mi na tym aby był funkcjonalny i ładny.
Ponieważ sprawdził się naszej rodzinie jako doskonałe narzędzie do organizacji czasu, teraz może być również Twój.
Jak nabyćkalendarz i planer magnetyczny?
Co otrzymujesz w zestawie?
-planer magnetyczny w formacie A2 (59×42 cm) zwinięty w rulon, do powieszenia gdzie chcesz – na lodówce, na tablicy magnetycznej. (tablica magnetyczna nie jest załączona w zestawie). Nasz planer wisi na tablicy magnetycznej o rozmiarze 60×90 cm z drewnianą ramką. -marker suchościeralny z końcówkami o dwóch rodzajach grubości -ramki do zaznaczania dnia tygodnia, dnia miesiąca, miesiąca oraz pogody.
„W brzozowym zagajniku” to seria przepięknie ilustrowanych akwarelami, ciepłych opowieści, które w lekki i przystępny sposób wprowadzają dzieci w świat emocji, relacji i potrzeb.
Dzieci, obserwując bohaterów leśnych historii, łatwiej rozpoznają i nazywają to, co dzieje się w ich własnym sercu. Rodzice natomiast dostają konkretne, praktyczne wsparcie, które pomaga im towarzyszyć dzieciom w trudnych momentach bez oceniania i bez presji.
Czytając te historie razem z dziećmi, rodzice znajdą pomoc w:
W życiu Huberta pojawia się nowa, ważna zmiana.Gdy jego potrzeby nie zostają od razu zaspokojone, mały jeż wpada w złość, czuje się zagubiony i… pakuje się w tarapaty.Czy uda mu się wrócić do domu? Czy znajdzie tam zrozumienie i wsparcie? Czy w nowej sytuacji nadal jest ważny dla swoich bliskich? Tego dowiecie się, czytając część Jeż Hubert.
Poznaj historię jak powstała książka?
Ta książka nie zaczęła się od pomysłu. Nie zaczęła się też od biurka, ani od kartki papieru. Zaczęła się… od codzienności — rozmów, obserwacji, usypiania córeczki.
W cichym, ciemnym pokoju zaczęłam opowiadać historię, która niespodziewanie zaczęła się układać w coś spójnego. Usypiałam już pięcioro naszych dzieci, opowiadając przeróżne bajki i wymyślone na poczekaniu historie, ale ta opowieść była inna i wyraźnie sprawiała przyjemność — zarówno mi, jak i małej słuchaczce.
Następnego dnia usłyszałam: „Mamusiu… opowiesz mi jeszcze raz o Jeżu Hubercie?” I tak opowiadałam. Raz, drugi, dziesiąty – samej córeczce i wszystkim dzieciom. Dziecięce serce było pierwszym słuchaczem, recenzentem i redaktorem.
Dlaczego jest wartościowa?
Pokazuje dziecku, że wszystkie emocje są ważne.
Daje rodzicom i dzieciom język do rozmowy o tym, co trudne i delikatne.
Buduje poczucie bezpieczeństwa.
Wspiera uważność i empatię, pomagając dzieciom zrozumieć siebie i innych.
Mądry przekaz i wyjątkowa estetyka — z przepięknymi, akwarelowymi ilustracjami autorstwa Katarzyny Pałac.
Delikatne, pełne światła ilustracje autorstwa Katarzyny Pałac tworzą atmosferę spokoju i bezpieczeństwa, a mała ilość tekstu sprawia, że historia jest przejrzysta, przyjemna w czytaniu i naturalnie otwiera przestrzeń do rozmowy z dzieckiem.
Dla kogo?
Dla dzieci w wieku 2–8 lat, które uczą się rozpoznawać i nazywać emocje.
Dla rodziców, którzy cenią sobie piękno, estetykę i mądre wybory
Dla terapeutów, pedagogów i specjalistów, którzy pracują z dziećmi i poszukują narzędzi wspierających rozwój emocjonalny.
Przeczytałam tę poruszającą opowieść w mgnieniu oka.
Historia o małym jeżyku, któremu rodzi się młodsza siostrzyczka, w niezwykle subtelny sposób ukazuje świat dziecięcych emocji. To opowieść o potrzebie bliskości, zauważenia i miłości – o tym, co dzieje się w sercu dziecka, gdy w rodzinie pojawia się nowy członek.
Ta książeczka w delikatny, a zarazem bardzo prawdziwy sposób pomaga oswajać uczucia złości i samotności, ucząc, że za każdą emocją kryje się ważna potrzeba. Może stać się pięknym początkiem rozmowy między dzieckiem a rodzicem o tym, jak dbać o relacje, akceptację i bezpieczeństwo w rodzinie.
Z całego serca polecam rodzicom i specjalistom wspierającym dzieci – ta historia jest pełna empatii, zrozumienia i bliskości.
Maja Wyborska, Certyfikowana Trenerka NVC (Porozumienia bez Przemocy)
O twórczyniach serii:
Jadwiga Paszko – żona, mama piątki dzieci, narratorka metody Godly Play. Swoją miłość do dzieci, przyrody, spacerów po lesie przelała na papier, kreując brzozowy zagajnik. W Internecie możecie ją znaleźć na profilu „Zimorodek w deszczu”.
Katarzyna Pałac – ilustratorka, tworzy, odkąd sięga pamięcią – to jej sposób patrzenia na świat i dzielenia się tym, co piękne. W ciągu dnia zbiera okruchy piękna w codzienności razem z mężem i trzema córkami, a nocami maluje akwarelowe ilustracje. Twórczość artystki można znaleźć na Instagramie na profilu „Cotenien”.
„Jeż Hubert” pomaga powiedzieć dziecku: „Twoje emocje są ważne, a ja jestem blisko”.
To książka, którą czyta się krótko, ale wraca do niej często.
Szczegóły produktu:
Wiek: 2–8 lat
Oprawa: Twarda (trwała i elegancka)
Format: 24,4 cm x 28,4 cm
Liczba stron: 36 (bogato ilustrowane)
ISBN: 978-83-973756-2-8
W świecie pełnym bodźców i pośpiechu dzieci często czują dużo więcej, niż potrafią nazwać. Złość, smutek, rozczarowanie czy zazdrość bywają dla nich trudne — a dla rodziców również trudne do towarzyszenia. Ta książka ma być wsparciem właśnie w takich momentach.
Jeśli szukasz książki, która nie poucza, ale delikatnie prowadzi — która pomaga dzieciom nazwać to, co czują, a dorosłym lepiej rozumieć swoje dzieci — to myślę, że odnajdziesz tu coś dla siebie.
Z radością przedstawiam Wam mój nowy produkt 👉 Plan obowiązków – prosty, ale genialny w swej skuteczności plakat do druku w formacie A3. 🖨️📄
U nas w domu odmienił codzienność. Dzieci wiedzą, co do nich należy, angażują się chętnie,a ja czuję, że nie wszystko spoczywa na moich ramionach. 💕
🏡 To narzędzie, które buduje odpowiedzialność i uczy dzieci dbania o dom.
📌 Znajdziesz tu: ✅ plakat z napisem „Dbamy o nasz dom” z domem i jego otoczeniem 🌳🏠 ✅ obszerną tabelę z pikogramami obowiązków, które mogą wykonywać dzieci w różnym wieku, np.: 🗑️ wynoszenie śmieci, 🧽 ścieranie stołu, 🍽️ opróżnienie zmywarki, 🌼 podlewanie kwiatków, 🥣 nakrywanie do stołu … i wiele innych!
Sama/sam możesz wybrać, jakie obowiązki są odpowiednie do wieku Twoich dzieci.
Dwie możliwości personalizacji: 1️⃣ klasyczny: wydrukuj -> wytnij i przyklej obowiązki -> zalaminuj 2️⃣ edytowalny w Canvie (napisz do mnie 📩, a dostaniesz unikalny link do swojego projektu)
👨👩👧👦 W pierwszej kolumnie można zapisać, kto je wykonuje.
📆 Po zalaminowaniu plakat staje się suchościeralny, więc na początku tygodnia może nastąpić rotacja. U nas świetnie się to sprawdza i dzieci z zaciekawieniem obserwują, jaki przypada im tydzień 😊
Na początku obawiałam się, że gdy wprowadzimy stałe codzienne obowiązki, dzieci będą się czuły czegoś pozbawione. Ale jest wręcz przeciwnie! 🌟 Dzieci czują się zaproszone do dbania o dom i widzę, że naprawdę dobrze się przy tym bawią
👶 Nawet najmłodsze dziecko (u nas 3 lata) chce brać udział – choć w wielu obowiązkach potrzebuje mojej pomocy, ale to kolejny pretekst, by zrobić coś razem 🤗❤️
Od dziesiątek tysięcy lat ludzie czerpali radość z pobytu wśród natury, a kontakt z nią był częścią ich codziennego życia.
Dzieci biegały boso po miękkim mchu, łapały owady, układały wieże z kamieni, kąpały się w jeziorze i zbierały owoce lasu. Takie przygody i zabawy pomagały dzieciom w rozwijaniu zmysłów, kształtowały ich osobowość, rozwijały umiejętności poznawcze, takie jak spostrzeganie, myślenie, pamięć, a także kreatywność i wyobraźnia.
Jeśli spojrzymy całościowo na historię ludzkości to dużo ponad 10000 lat ludzie żyli blisko natury, ok 200 lat blisko przemysłu, a zaledwie 30 lat społeczeństwo odnajduje się żyjąc blisko cyfryzacji i technologii, czego my jesteśmy częścią.
Co to oznacza?
Nasze zmysły, nasz układ nerwowy, nasz układ odpornościowy, układ ruchu, receptory nie są przystosowane do życia w zamkniętej, sterylnej przestrzeni. Wręcz przeciwnie nasza fizjologia, nasza psychika, nasze zmysły są przystosowane do życia w szerokim krajobrazie.
Zbyt mała ilość naturalnego oświetlenia, świeżego powietrza, dźwięków ptaków, szumu drzew i zapachów roślin na dłuższą metę może wpłynąć negatywnie na nasze samopoczucie i zdrowie – nas dorosłych, a tym bardziej dzieci, które są w stałym rozwoju.
Czym jest deficyt natury?
To zjawisko zwane, deficytem natury (ang. nature deficit disorder) jako pierwszy wprowadził Richard Louv, amerykański pisarz i dziennikarz, który opisał swoje spostrzeżenia w książce „Ostatnie dziecko lasu”.
Deficyt natury jest to zjawisko, w której ludzie mają niewystarczający dostęp do kontaktu z naturalnym światem i nie spędzają wystarczającej ilości czasu na świeżym powietrzu. Deficyt natury dotyka coraz większej liczby dzieci na całym świecie i jest uważany za poważny problem zdrowotny i społeczny.
Z punktu widzenia autora dzieci potrzebują takiej formy kontaktu z przyrodą, w której będą mogły swobodnie eksplorować, prowadzić swoje niczym nie pospieszane obserwacje, bez scenariusza narzuconego przez dorosłych. Kontakt z przyrodą powinien być wolny i naturalny, bez narzuconych struktur.
Zespół deficytu natury opisuje cenę, jaką ludzkość płaci za odwrócenie się od przyrody: zmniejszone użycie zmysłów, niedobór uwagi, częstsze występowanie chorób fizycznych i psychicznych. Ten zespół występuje u pojedynczych osób, rodzin i całych społeczności. Niedobór natury może zmieniać sposób zachowania ludzi w miastach (…) gdyż długotrwałe badania wykazują związek między całkowitym brakiem lub niedostępnością parków i otwartych przestrzeni, a wysoką przestępczością, depresją i innymi miejskimi przypadłościami.
Richard Louv
Natura na wiele zmiennych. Nie jest jak prosta, jednolita podłoga, sztuczne tworzywa z przedrostkiem „sensoryczny”, zabawka którą można użyć na określoną ilość sposobów.
Z perspektywy mamy piątego dziecka widzę, że zabawki szybko są porzucane na korzyść nowych, nieznanych przedmiotów domowego użytku. Z punktu widzenia małego dziecka, nienasyconej potrzeby eksplorowania nasz domowy świat szybko staje się monotonny.
Natura oddziałuje na wszystkie zmysły. Ciągle jest nowa i zaskakująca. Daje codziennie inne pola do niekończącej się zabawy. W domu wiele rzeczy jest przewidywalnych, lecz… kiedy wychodzisz na zewnątrz okazuje się że w nocy wiał wiatr i rozrzucił piasek, pozostawione pojemniki napełniły się wodą, pająk rozciągnął sieć, z ukrycia wyszły ślimaki. Każde drzewo, każda roślina, każde zwierzę to unikatowa istota. Żyjąca, rosnąca, zmieniająca się wraz z porami roku. Nie sposób się nudzić, bo natura wciąż nas zaskakuje, wciąż jest dla nas nowa i intrygująca.
Zabawy w pomieszczeniu, zajęcia dodatkowe, zabawki (nawet te sensoryczne) nie zastąpią swobodnej zabawy na zewnątrz, grzebania patykiem w ziemi, przelewania wody, dreptania po błocie, turlania się po trawniku.
W jaki sposób brak kontaktu z naturą wpływa negatywnie na rozwój dzieci?
Skutki deficytu natury dla rozwoju dzieci
Konsekwencje
Zwiększenie problemów emocjonalnych i zaburzeń zachowania
Brak kontaktu z naturą może prowadzić do zwiększenia poziomu stresu, lęku i depresji u dzieci. Badania wskazują, że brak kontaktu z naturą może wpływać na ryzyko wystąpienia ADHD i innych zaburzeń zachowania.
Zaburzenia sensoryczne
Brak różnorodnych bodźców związanych z naturą może wpłynąć na rozwój zaburzeń sensorycznych u dzieci.
Zwiększone ryzyko chorób fizycznych
Ograniczony kontakt z naturą i brak ruchu może zwiększać ryzyko chorób układu ruchu.
Brak kreatywności i wyobraźni
Dzieci, które mają ograniczony kontakt z naturą, mogą mieć trudności w rozwijaniu swojej wyobraźni, tworzeniu nowych pomysłów i eksplorowaniu świata na swój sposób.
Zaburzenia rozwoju społecznego
Ograniczony dostęp do natury może wpłynąć na obniżenie umiejętności społecznych u dzieci, takich jak nawiązywanie relacji i rozwijanie empatii.
Jakie są przyczyny deficytu natury?
1. Po pierwsze, postępująca urbanizacja. Mamy coraz więcej miast i coraz mniej terenów zielonych. W wielu miejscach zbudowano bloki, szkoły i sklepy, a zielone przestrzenie musiały ustąpić miejsca betonowi i asfaltowi. Dzieci nie mają gdzie biegać po trawie, zbierać kamieni, ani łapać motyli. Czasem jadąc samochodem i widząc pomysły deweloperów mam wrażenie jak gdyby ktoś chciał zredukować podstawowe potrzeby wypoczynku dorosłych i dzieci, po to by sprzedać jak największą liczbę mieszkań.
Duńska badaczka Kristine Engemann przeprowadziła projekt związany z badaniem wpływu zielonych przestrzeni na zdrowie psychiczne mieszkańców Danii. Skupiał się on na zbadaniu związku między zielonymi przestrzeniami a chorobami psychicznymi, takimi jak depresja i lęki. W ramach projektu badacze przebadali dane ponad miliona Duńczyków, zbierając informacje na temat ich położenia geograficznego oraz występowania chorób psychicznych. Następnie analizowali na podstawie zdjęć satelitarnych, jak dużo zielonych przestrzeni znajduje się w pobliżu miejsca zamieszkania badanych osób. Wyniki badań były bardzo interesujące i wskazywały na silny związek między zielonymi przestrzeniami a zdrowiem psychicznym. Okazało się, że mieszkańcy obszarów z większą ilością zielonych przestrzeni są mniej narażeni na choroby psychiczne, takie jak depresja i lęki. Badacze zauważyli, że ten związek był szczególnie silny u dzieci i młodzieży. Projekt ten był ważny ze względu na swoją skalę i precyzję, co pozwoliło na uzyskanie bardzo wnikliwych wyników i przyczyniło się do rozwijania dziedziny wpływu natury na zdrowie i dobrostan człowieka.
2. Po drugie, dzieci spędzają zbyt dużo czasu przed ekranami. Zabawki, gry i telewizja są często łatwym i wygodnym sposobem na spędzanie czasu niż wychodzenie na zewnątrz. Jednak nadmierny kontakt z ekranami może doprowadzić do przestymulowania, co wpływa na brak koncentracji i trudności w skupieniu uwagi. Nadmierna ekspozycja na ekran może negatywnie wpłynąć na zdrowie fizyczne i psychiczne dziecka oraz jego rozwój sensoryczny i poznawczy. Takie rozrywki nie dają dziecku tego samego, co pobyt na łonie natury – świeże powietrze, ruch, słońce.
3. Po trzecie, Wymagania edukacyjne i brak czasu wolnego. W dzisiejszych czasach dzieci są coraz bardziej zapracowane i mają mniej czasu na spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Presja społeczna, perspektywa egzaminów i testów. Czy my sami jako rodzice nie wtłaczamy dzieci w ten wir wymagań, posyłając już przedszkolaki na całkiem sporą ilość zajęć dodatkowych? Warto pamiętać jak ważna dla małych dzieci jest swobodna zabawa.
4. Po czwarte, lęk rodziców o dzieci. Rodzice często obawiają się, że kontakt z naturą może wiązać się z ryzykiem, takim jak ukąszenia owadów, zadrapania, kontuzje lub nawet zagrożenia ze strony dzikich zwierząt. Pomyśl jednak, że jeśli jesteś w pobliżu, takie „kontrolowane ryzyko” może pomóc dzieciom w rozwijaniu umiejętności, takich jak rozpoznawanie niebezpieczeństw i radzenie sobie z nimi. W miarę jak dzieci zdobywają doświadczenie, stają się bardziej świadome i ostrożne w obliczu potencjalnych zagrożeń. To pomaga w budowaniu pewności siebie i umiejętności rozwiązywania problemów.
Jakie są korzyści spędzania czasu na świeżym powietrzu?
Wyobraź sobie terapię, która nic nie kosztuje a podnosi twoją kreatywność, zwiększa koncentrację, odstresowuje, poprawia Ci nastrój…
Tak, tak oczywiście mowa o kontakcie z przyrodą.
Badania Houlden i in. w czasopiśmie sugerują, że spędzanie co najmniej 120 minut tygodniowo w naturze może przyczynić się do dobrego zdrowia i samopoczucia. W badaniu wzięło udział ponad 19 tysięcy osób z Wielkiej Brytanii, które odpowiadały na ankiety dotyczące swojego czasu spędzanego na łonie natury oraz swojego zdrowia i samopoczucia. Wyniki pokazały, że osoby, które spędzały co najmniej 120 minut tygodniowo w parkach, lasach, łąkach lub nad rzekami, miały wyższe poziomy zdrowia i samopoczucia w porównaniu z osobami, które spędzały w naturze mniej czasu lub w ogóle go nie spędzały. Badanie wykazało, że wpływ spędzania czasu w naturze na zdrowie psychiczne był znacznie większy niż na zdrowie fizyczne. Osoby, które spędzały więcej czasu w naturze, miały niższe poziomy stresu, lęku i depresji, a także lepszą samoocenę i większe poczucie szczęścia.
Spędzanie czasu na świeżym powietrzu to najlepszy sposób na odcięcie się od codzienności. To czas, w którym możemy poczuć ziemię pod stopami, słuchać subtelnych dźwięków natury, zrzucić napięcie nerwowe. To czas, który pozwala nam na zresetowanie umysłu i naładowanie baterii.
zimorodek w deszczu
Ale nie tylko to. Spędzanie czasu na świeżym powietrzu ma wiele innych korzyści. Poprawia nasze zdrowie fizyczne i emocjonalne, rozwija umiejętności społeczne i emocjonalne, wzmacnia naszą kreatywność i wyobraźnię.
Dlaczego o tym piszę? Bo nie widzę tłumów w lesie 🙂 ani w parku, ani nad jeziorem.
Dzieci, które spędzają czas na dworze, mają mniej problemów zdrowotnych, mniej chorują na choroby układu oddechowego i mają lepszą odporność. Odpowiednia aktywność fizyczna, jaką oferuje natura, przyczynia się do lepszego rozwoju mięśni i kości, a także wpływa na regulację wagi.
Jak zapobiegać deficytowi natury u dzieci?
Pamiętaj że jeśli jesteś rodzicem jesteś przewodnikiem swoich dzieci i tak naprawdę pokazujesz im styl życia, w którym będą dorastały. Zwłaszcza małe dzieci biorą od nas duży przykład, gdyż spędzają z nami więcej czasu.
To odnaszależy czy dzieci spędzą popołudnie na kanapie, czy na podwórku, na pikniku, w lesie, czy na rowerach.
To od nas zależy czy dziecko może wspiąć się na drzewo, pomimo, że czasem podrze spodnie, sukienkę albo ubrudzi się błotem.
To od nas zależy czy podejmiemy ten wysiłek.
To od nas nauczycieli zależy czy cały dzień przesiedzimy w sali lekcyjnej i tam będziemy się uczyć o otaczającym nas świecie, czy wyjdziemy na zewnątrz realizować projekty badawcze.
Znajdź w okolicy której mieszkasz miejsca w których dobrze wypoczywasz, w których spacer będzie dla Ciebie przyjemnością. Od około 5 lat rozszerzam swoją mapę i mam ok 7 miejsc które są zawsze dobrą opcją, kiedy myślę co by zrobić z popołudniem
Jeśli masz małe dziecko to po prostu zabieraj je tam ze sobą na spacer, nie zapomnij o przekąskach, bo zapasy energetyczne na świeżym powietrzu zużywają się dużo szybciej.
Jeśli masz starsze dziecko, być może z nosem w telefonie lub tablecie, odkryj przed nim że są ciekawe aplikacje, np rozpoznawanie śpiewu ptaków, gatunków roślin i zwierząt czy geocatching, fotografia przyrody.
Wykreśl ze swojego słownika określenie „kiepska pogoda”. Osobiście lubimy spacery w deszczu, pod parasolami, w odpowiednich butach i spodniach. Choć nie wychodzimy kiedy mocno wieje.
Stwórz przydomowy ogródek (lub balkonowy mini-ogódek), w którym dzieci same będą mogły siać nasiona, sadzić rośliny i obserwować ich wzrost.
Przygotuj piknik, zaplanuj małe wycieczki, zabierz koc, coś do czytania, frisbee.
Po prostu spędź czas na podwórku, gdzie dzieci mogą się bawić w piaskownicy, wpinać się na drzewa, zbierać kamienie, patrzeć na chmury i obserwować naturę wokół siebie.
Zbieraj szyszki, kasztany, muszelki i inne skarby natury, a następnie twórzcie z nich dzieła sztuki.
Rozwijaj kreatywność, malując lub rysując na otwartym powietrzu, np na kamieniach, budując namioty, układając trasy wśród drzew
Zorganizuj wędrówkę z mapą i kompasem, aby dzieci mogły się nauczyć nawigacji. Możecie bawić się w poszukiwanie skarbów.
Czy to wszystko? Nie… 😉 Cały ten blog powstał właśnie w tym celu, żeby inspirować do stylu życia bliskiego naturze. Jeśli chcesz – zostań, choćby obserwując profil na facebooku czy instagramie. Staram się podrzucać garść inspiracji o tym jak spędzać twórczy czas w otoczeniu natury a dzieciom zapewniać dobrą zabawę i zdrowy rozwój.
Berman, M. G., Jonides, J., & Kaplan, S. (2008). The cognitive benefits of interacting with nature. Psychological Science, 19(12), 1207-1212.
Engemann, K., Pedersen, C. B., Arge, L., Tsirogiannis, C., Mortensen, P. B., & Svenning, J. C. (2019). Residential green space in childhood is associated with lower risk of psychiatric disorders from adolescence into adulthood. Proceedings of the National Academy of Sciences, 116(11), 5188-5193.
Houlden, V., Weich, S., & Jarvis, S. (2019). Spending at least 120 minutes a week in nature is associated with good health and wellbeing. Scientific reports, 9(1), 7730. https://doi.org/10.1038/s41598-019-44097-3
Louv R.: „Ostatnie dziecko lasu. Jak uchronić nasze dzieci przed zespołem deficytu natury”. Warszawa 2014.
Przy użyciu drewnianychmagnetycznychpiktogramów możesz zaplanować najbardziej powtarzalne wydarzenia w tygodniu oraz rutynowe zajęcia. Przypomnij dziecku o przedszkolu, lekarzu czy o wyjeździe z Tatą na wycieczkę!
Użyj ramkidnia tygodnia aby zasygnalizować dziecku gdzie dzisiaj jesteśmy! Do wyboru w zestawie znajdziesz takie piktogramy takie jak:
Basen
Lekarz
Zabawa
Gotowanie
Zakupy
Biblioteka i wiele innych…
Graficznepiktogramy wycinane laserem!
Od spodu każda ramka oraz piktogram są podklejone magnetyczną folią. Dzięki temu trzymają się powierzchni kalendarza oraz możesz je wieszać np na lodówce!
Czcionka
Wszystkie napisy w tym kalendarzu są przygotowane czcionką Elemenarz, która uczy liter pisanych i odzwierciedla pismo szkolne.
Piękne akwarelowe obrazy!
Każdy miesiąc został zilustrowany pięknymi akwarelami autorstwa Kingi Mackiewicz. Oddają niesamowity klimat poszczególnych miesięcy.
Ilustracje wybranych miesięcy w kalendarzu.
Nauka poprzez zabawę!
Ustawianie drewnianych piktogramów w kształcie sześciokątów stało się dla naszych dzieci nie tylko przyjemnością, ale także sposobem na naukę przez zabawę.
To umiejętność, która przyda się im przez całe życie, pomagając w efektywnym zarządzaniu czasem i osiąganiu celów.
Od kiedy powstał ten planer, codzienność naszej rodziny stała się bardziejprzejrzysta, zrozumiała dla dzieci.
Uważam, że w dzisiejszym świecie z szybkim tempem życia rozwijanie umiejętności planowania i organizacji jest niezwykle cenne już od najmłodszych lat.
Jadwiga Paszko – zimorodekwdeszczu.pl
Zaznacz datę oraz pogodę!
Na dole kalendarza znajduje się strefa, w której możemy zaznaczać zaobserwowaną w danym dniu pogodę.
Obserwacja pogody rozwija umiejętność dostrzegania różnic i zmian w naturze. Ta codzienna praktyka uczy dzieci uważności. Staje się dla nich zwyczajem, by zatrzymać się na chwilę i skoncentrować na tym, co się dzieje w otoczeniu.
Od naszejrodziny dla Ciebie!
Cześć, nazywam się Jadwiga Paszko. Jestem żoną, mamą piątki dzieci, nauczycielem przedmiotów przyrodniczych oraz autorką bloga www.zimorodekwdeszczu.pl.
Fascynuje mnie kontakt dziecka z przyrodą. Uwielbiam te momenty gdy dzieci eksplorują świat, gdy nasłuchują dźwięków przyrody, wnikliwie obserwują jej zjawiska, podejmują aktywności na świeżym powietrzu.
Wiele razy rysowałam tydzień z naszymi planami, po to, żeby dzieci były w stanie go zrozumieć. Tak narodził się pomysł na stworzenie takiego planera. Powstał z potrzeby wizualizacji i wyjaśniania czasu.
W czasie projektowania kalendarza zależało mi na tym aby był funkcjonalny i ładny.
Ponieważ sprawdził się naszej rodzinie jako doskonałe narzędzie do organizacji czasu, teraz może być również Twój.
Jak nabyćkalendarz i planer magnetyczny?
Co otrzymujesz w zestawie?
Planer magnetyczny w formacie A2 (59×42 cm) zwinięty w rulon, do powieszenia gdzie chcesz – na lodówce, na tablicy magnetycznej. (tablica magnetyczna nie jest załączona w zestawie).
Nasze piktogramy wiszą na tablicy magnetycznej o rozmiarze 60×90 cm z drewnianą ramką. -38 drewnianych piktogramów aktywności -2 puste piktogramy do wykorzystania w jaki sposób chcesz -Ramki do zaznaczania dnia tygodnia, dnia miesiąca, miesiąca oraz pogody.
W skład zestawu wchodzą piktogramy :
5x przedszkole/szkoła, lekarz, dentysta, zakupy, sport, taniec, kościół, muzyka, gry planszowe, ogródek, urodziny, bawialnia, spotkanie, babcia, babcia i dziadek, ciocia, prace w domu, zajęcia kreatywne, nauka języka, zajęcia dodatkowe, basen, terapia, rower, kultura, las/park, plac zabaw x2, biblioteka, bawialnia, wycieczka, dwa puste piktogramy. Razem 35 piktogramów
Parę lat temu dla potrzeb naszej rodziny zaczęłam myśleć o kalendarzu, który pomoże dzieciom zrozumieć upływ czasu oraz pomoże zaplanować najbardziej powtarzalne tygodniowe wydarzenia.
Jeśli masz w domu kilkulatka może znany Ci jest dialog:
-Mamo, a kiedy pojedziemy do Babci? -We wtorek -A kiedy jest wtorek? -Pojutrze -A kiedy jest pojutrze?
…………..
Tłumaczysz, wyliczasz. Dużo dużo razy rozrysowałam cały tydzień z naszymi planami, po to, żeby dzieci były w stanie bardziej zrozumieć. Najstarsze dużo już zrozumiały. Młodsze znów pytają:
-Mamo, a kiedy pojedziemy na basen? …. 😉
I właśnie dlatego żeby nasza codzienność była bardziej przejrzysta powstał ten magnetyczny planer.
Ten kalendarz magnetyczny powstał z potrzeby wizualizacji i wyjaśniania czasu, następujących po sobie wydarzeń, co dla dzieci początkowo jest abstrakcyjne.
Kiedy go projektowałam zależało mi, żeby był funkcjonalny i ładny. Myślę że udało się to osiągnąć po pierwsze dzięki przepięknym akwarelom autorstwa Kingi Mackiewicz. Oddają niesamowity klimat poszczególnych miesięcy.
Te same obrazki możesz spotkać w naszym kalendarzu liniowym: https://zimorodekwdeszczu.pl/2022/kalendarz-liniowy-autorski-zimorodka/ To wszystko razem się dopełnia dając dzieciom pełny ogląd na upływ czasu.
Po drugie, planer jest wyjątkowy dzięki pięknym drewnianym piktogramom i ramkom, przyciętym i przygotowanym w profesjonalny sposób.
Ta pomoc, w połączeniu z pięknymi akwarelami i piktogramami, zapewne przyciągnie uwagę dzieci i sprawi, że proces uczenia się będzie bardziej atrakcyjny.
Nauka planowania od najmłodszych lat ma wiele korzyści. Pomaga dzieciom rozwijać umiejętność przewidywania, organizacji czasu i wydarzeń, a także uczy odpowiedzialności. Posiadanie takiego planera może również pomóc w redukcji niepewności, jak w przypadku pytania „kiedy pojedziemy do Babci?”, gdyż dzieci będą miały wizualną reprezentację dni tygodnia i będą mogły samodzielnie sprawdzić, kiedy nastąpi dane wydarzenie.
Uważam, że w dzisiejszym świecie z szybkim tempem życia rozwijanie umiejętności planowania i organizacji jest niezwykle cenne już od najmłodszych lat.
zimorodekwdeszczu.pl
Planer jest podzielony na kilka stref. Na samej górze za pomocą drewnianej ramki (która jest jednocześnie magnetyczna) dziecko może zaznaczyć dzień tygodnia.
Poniżej można umieścić piktogramy przedstawiające symbolicznie różne czynności. Piktogramy zostały specjalnie zaprojektowane w kształcie sześciokąta.
Następnie za pomocą drewnianych ramek możemy zaznaczyć dzień miesiąca oraz konkretny miesiąc.
I wreszcie dzięki na samym dole dziecko może również zaznaczyć jaką pogodę zaobserwowało danego dnia.
Wszystkie napisy w tym kalendarzu są przygotowane czcionką Elemenarz, która odzwierciedla pismo małego dziecka.
Testowaliśmy tą pomoc przez kilka miesięcy i przyznam, że to już oczywisty element naszej codzienności. Dzieci jeszcze w piżamie staja przed nim, aktualizują ramki i sprawdzają jaki jest dzień i co dziś robimy.
Jeśli jesteś zainteresowana/y taką formą planera dla dzieci napisz do mnie na adres zimorodekwdeszczu@gmail.com lub przez media społecznościowe. Tam będę informowała o procesie produkcji i sprzedaży tego produktu.
Bardzo lubię ten moment gdy na zewnątrz robi się ciepło i rozkwitają żółte, puszyste kwiaty mniszka lekarskiego. Mam wrażanie, że co roku są coraz bardziej doceniane ze względu na skarbnicę witamin. Są bogate w witaminę A, C i K oraz zawierają duże ilości żelaza, wapnia i potasu. Mniszki, potocznie zwane mleczami są niezwykle ważnym źródłem pożywienia dla zapylaczy. Wiele pszczół i motyli żywi się ich pyłkiem i nektarem, a gąsienice motyli zajadają się ich wiosennymi liśćmi.
Czy wiesz o tym, że możesz przygotować dla dzieci proste zabawy z tych wiosennych kwiatków, które są na wyciągnięcie ręki? W dodatku zabawy z użyciem mniszka lekarskiego są bezpieczne dla dzieci (każda część rośliny jest jadalna) i są biodegradowalne. Te aktywności są nie tylko przyjemne, ale także bardzo ważne dla rozwoju dziecięcych rączek. Podczas zabawy na dworze dzieci korzystają z różnych mięśni i zmysłów, co sprzyja ich rozwojowi.
Poznaj pomysły na wiosenne, bardzo rozwojowe zabawy, w której główną rolę ma Taraxacum officinale czyli mniszek lekarski.
1. Pszczółka do przeplatania
W prosty sposób możesz przygotować atrakcyjną dla dzieci aktywność do przeplatania i tkania z natury.
Namaluj na kawałku kartonu proste kształty. Następnie wytnij i ostrożnie przebij ołówkiem w różnych miejscach, tak aby zrobić dziury, przez które dzieci będą mogły przewlekać znalezione materiały.
2. Ciastolina z mniszka
Zaskakująco proste jest zrobienie domowej, jadalnej ciastoliny z mniszkiem lekarskim. Dzięki dodatkowi płatków tego żółtego kwiatka będzie miała ciekawą fakturę i dostarczy dodatkowych bodźców sensorycznych.
Przepis na ciastolinę z mniszka lekarskiego:
2 szklanki mąki
1/4 szklanki soli
3/4 gorącej wody
3 łyżki soku z cytryny
2 łyżki oleju roślinnego
kilka garści płatków mniszka lekarskiego
opcjonalnie barwnik spożywczy (ja dodałam szczyptę kurkumy)
W dużej misce wymieszaj mąkę i sól.
Płatki mniszka wsyp do gorącej wody
Dodaj wodę z płatkami stopniowo, mieszając ciasto, aż uzyskasz elastyczną i gładką konsystencję. Jeśli ciasto jest zbyt suche, dodaj więcej wody; jeśli jest zbyt lepkie, dodaj więcej mąki.
Dodaj 2 łyżki oleju roślinnego i wyrabiaj ciasto przez kilka minut, aż olej równomiernie się rozprowadzi.
Gdy ciasto jest gotowe, możesz zacząć modelować różne kształty i figury.
Jeśli chcesz, aby ciastolina miała dodatkowy aromat, możesz dodać kilka kropel olejku zapachowego o wybranym zapachu i wyrabiać ciasto, aby aromat się rozprowadził.
Pamiętaj, że choć ta ciastolina jest jadalna, nadal zawiera sól, więc nie powinna być spożywana w dużych ilościach. To świetna zabawa dla dzieci i dorosłych.
Ciastolinę możesz przechowywać w zamkniętym pojemniku w lodówce.
3. Odliczanie, nauka cyfr
Jeśli chcesz z dzieckiem potrenować pojęcie cyfr, wcale nie musisz siedzieć w domu ani pisać w zeszycie. Codzienne zabawy, spacer, możesz urozmaicić chwilą tej przyjemnej nauki na świeżym powietrzu.
4. Babeczki piaskowe z mniszkiem
Być może wiesz, że od kilku lat kuchnia błotna znalazła u nas stałe miejsce wśród zabaw na świeżym powietrzu. Dzieci chętnie przygotowują w niej zabawkowe posiłki, bawią się w cukiernię i restaurację. Również i tej wiosny nie zabrakło babeczek, ciast czy nawet pizzy z użyciem mniszka.
5. Mniszkowy zegar
Jeśli Twoje dziecko jest na etapie nauki zrozumienia zegara, odczytywanie i odmierzanie czasu możecie poćwiczyć również w zabawach na świeżym powietrzu.
Aby zrobić podobny zegar, wytnij duże koło z kartonu (u nas średnica to ok 25 cm). Przygotuj najpierw ołówkiem, a następnie ostrożnie przebij ołówkiem otwory, przez które będą przeplatane mlecze. Następnie w raz z dzieckiem podpisz godziny. Daj dziecku nieco czasu na przeplatanie mniszkami,
Nasze wskazówki nie były specjalnie przymocowane. Cieszyliśmy się możliwością ustawiania i odczytywania godzin za pomocą tej prostej pomocy dydaktycznej.
6. Sensoryczna zabawa z lodem
W kilku pojemnikach możesz przygotować z dzieckiem mniszkowe kostki lodu. Oglądnie obiektów uwięzionych w lodzie jest fascynujące. Można brać je na ręki, patrzeć przez z nie na światło, eksperymentować z topnieniem i łamaniem lodu. Dzieci mogą też stworzyć dla zabawy lody przy kuchni błotnej, układać budować lodowe wieże.
7. Malowanie, stempelkowanie mniszkiem
Aby malować, stempelkować za pomocą mniszka wystarczy zanurzyć kwiatki w farbie i odbijać je na kartce. Możecie poeksperymentować z ciekawymi kształtami i fakturami, bawić się w malowanie łąki, fajerwerków itp.
8. Przeplatanie przez durszlak
Ciekawą opcją jest również przeplatanie tych delikatnych kwiatków przez durszlak. Zabawa ta uczy koordynacji ręka oko, sprawności małych rączek i jest też wyzwaniem w nauce cierpliwości i wytrwałości, kiedy powstaje ten puszysty mniszkowy kopczyk.
9. Roślinne sekwencje
Układanie z dzieckiem różnych sekwencji jest ważne dla jego rozwoju.
Ta aktywność rozwija wiele kluczowych umiejętności i zdolności, takich jak myślenie logiczne, zdolności matematyczne, koncentracja, pamięć, koordynacja ręka-oko.
Poprzez układanie sekwencji, dziecko uczy się rozpoznawać wzorce, porządkować elementy i analizować zależności między nimi. Może to obejmować układanie w określonym porządku, ustawianie obrazków w odpowiedniej kolejności lub sortowanie przedmiotów według określonych kryteriów.
10. Butelka sensoryczna
To zabawa dla dzieci w różnym wieku. Dzieci mogą wkładać różne kawałki roślin do butelki z wodą. Możesz też przygotować inny płyn. Nasze butelki wypełniła tym razem woda zagotowana z kilkoma łyżkami mąki ziemniaczanej. (Oczywiście wlany dopiero po ostudzeniu). Zależało nam na uzyskaniu gęstszego płynu, który wolniej się przelewa i jest ciekawy w obserwacji.
11. Ciasteczka z mniszka lekarskiego
Ciekawą opcją na posmakowanie mniszka lekarskiego jest zjedzenie ciastek z jego płatkami.
Przepis znajdziesz na blogu: https://www.everycakeyoubake.pl/2018/05/ciasteczka-z-kwiatami-mniszka.html
12. Poukładaj we właściwej kolejności cykl mniszka
To ciekawa aktywność, dzięki której dzieci uczą się jak przebiega kolejno wzrost i rozwój tej ciekawej rośliny. Spróbujcie znaleźć razem mniszka na różnych etapach rozwoju, a następnie pozwól dziecku ustawić je we właściwej kolejności.
13. Mniszkowy lew
Co roku na różnych mediach społecznościowych znajduję jakiegoś mniszkowskiego lwa 🙂 Tym razem i my spróbowaliśmy tej prostej, wesołej aktywności.
14. Sensoryczna zabawa w wodzie
W ciepły wiosenny dzień wodna zabawa jest bardzo atrakcyjna dla dzieci. Kwiaty i liście mniszka, trawy i inne znaleziska rozrzucone w wodzie dodają dodatkowego zapachu, koloru i konsystencji aby dzieci mogły się nimi bawić i je odkrywać. Możecie się bawić w zanurzanie rączek, łowienie za pomocą sitka, łowienie z zamkniętymi oczami, przelewanie.
Dla orzeźwiającego zapachu możesz też dodać kilka plasterków cytryny.
15. Obserwacja wzrostu mniszka lekarskiego
Przy odrobinie czasu i cierpliwości możesz wyhodować mniszka z maleńkich nasion w kwitnące w kwiaty. Ten fascynujący proces obserwacji to świetna aktywność dla dzieci w każdym wieku. Wystarczy kilka nasion mniszka lekarskiego, ziemia i przezroczysty pojemnik lub słoik, żebyś mógł obserwować każdą część rosnącej rośliny.
16. Serce przeplatanka z mniszka
Podobnie jak pszczółkę, zegar i lwa możesz wykonać dowolne kształty do tkania z natury i przeplatania z tych wiosennych wesołych roślin, których wszędzie teraz pełno dookoła.
18. Wianki
Oczywiście nie zabrakło też u nas jak co roku siedzenia na łące i zaplatania wianków. To zawsze u nas twórcze wiosenne wydarzenie.
Mam nadzieję, że zainspirowałam Cię do zabawy z dziećmi na świeżym powietrzu. Być może wiesz, że z mniszka można jeszcze przygotować miód, nawet dżem, ( np. przy użyciu pektyny) a z korzenia mniszka, uwaga – kawę! 😉
zobacz jak bawimy się na świeżym powietrzu w deszczowe dni: https://zimorodekwdeszczu.pl/2022/17-zabaw-na-swiezym-powietrzu-w-deszczowe-dni/
9. Puszczać bańki mydlane przy minusowych temperaturach
10. Odgarnąć śnieg w obejściu, pomóc w tym osobom starszym z okolicy
11. Pójść na spacer z sankami
12. Wybrać się na spacer z termosem i piernikami
13. Przygotować lodowy lampion z dziką różą i szyszkami
14. Zorganizować konkurs zimowych rzeźb ze śniegu
15. Rozpoznawać i tropić ślady zwierząt
16. Wybrać się na lodowisko
17. Wybrać się do parku świateł lub na spacer po okolicy podziwiając świąteczne oświetlenie
18. Zbudować latarnię ze śniegu
19. Dosypywać ziarna do karmika
20. Rozpoznawać gatunki ptaków w karmiku
21. Liczyć i karmić kaczki (na pewno nie chlebem, czytaj więcej kaczkomaty 😉
22. Skakać po zamrożonych taflach lodu
23. Przygotować ślizgawkę
24. Obserwować płatek śniegu przez lupę lub mikroskop
25. Przygotować duże lodowe kule (mrozić wodę w balonach)
26. Zbudować kulodrom ze śniegu
27. Przygotować doświadczenie z roztapiającym się lodem/śniegiem
28. Zbudować bałwana
29. Zbudować zimowe forty
30. Grać patykiem na śniegu w kółko i krzyżyk (szyszki + kamyki)
31. Zbudować własną stację pogodową
32. Obserwować i szkicować chmury
33. Podziwiać zimowy wschód i zachód słońca
34. Wydeptać serce na śniegu
35. Bawić się w geocaching
36. Przygotować zimową ścieżkę sensoryczną
37. Przygotować zimowy tor przeszkód
38. Zrobić aniołka/orzełka na śniegu
39. Wybrać się do obserwatorium astronomicznego
40. Wybrać się na kulig, najlepiej saniami zaprzężonymi w konie
41. Zbudować igloo
42. Złapać płatek śniegu na język
43. Zorganizować rodzinną sesję zdjęciową
44. Poszukiwać zamrożonych elementów natury
45. Zbudować wielkiego żółwia ze śniegu
46. Malować na śniegu akwarelami lub barwnikami spożywczymi
47. Bawić się w teatr cieni na śniegu
48. Zjeżdżać z górki na sankach
49. Biegać boso po szronie
50. Wybrać się do Nadleśnictwa po choinkę
51. Pójść do kościoła zobaczyć szopkę Bożonarodzeniową
52. Wybrać się do żywej szopki
53. Udekorować choinkę na zewnątrz
54. Udekorować drzwi zewnętrzne
55. Zanieść zwierzętom przysmaki do lasu
56. Zebrać igły sosny i patyki, zrobić z nich pędzel
57. Wybrać się do biblioteki po książki o zimie
58. Zamrozić lodowe literki
59. Mrozić wodę z barwnikami spożywczymi w pojemnikach o różnych kształtach, a później wybudować z tego wieżę
60. Ulepić pingwina ze śniegu
61. Przygotować i zabrać rozgrzewającą zimową herbatę
62. Bawić się w chowanego w zimowym lesie iglastym
63. Usypać górkę ze śniegu
64. Odnaleźć pustkowie i cieszyć się zimową ciszą
To już koniec zimowych inspiracji, możesz odnajdywać swoje pomysły na zimowe zabawy na świeżym powietrzu. Jeśli podobały Ci się moje pomysły możesz je udostępnić i/lub polubić moje profile na facebooku lub instagramie.